23 czerwca 2015

Get ready with me: Komers 2015































Czasami w naszym życiu pojawiają się momenty, kiedy to my dziewczyny, chcemy wyglądać jak najlepiej. Czy to komers, bal, dyskoteka, wesele, lub nieco później - ślub. Nic więc dziwnego, że na "wielkie okazje" zdobywamy się na więcej kosmetyków i makijażu. Każda z nas choćby raz chciałaby poczuć się naprawdę dobrze i wyglądać dokładnie tak, jak tylko sobie zamarzy. 
Jedną z moich wielkich okazji był komers. Bal na koniec szóstej klasy, ostatnie chwile z osobami, z którymi spędziłam całe sześć lat - więcej niż spędziłam w przedszkolu i więcej niż spędzę w gimnazjum. Miało być... po prostu fajnie. I tylko to się dla mnie liczyło.
I co najważniejsze, moje retrospekcje w dużej części zwyczajnie się sprawdziły. Największym wyznacznikiem dobrej zabawy były pewnie moje odciski i zakwasy na nogach następnego ranka.

Niewiele jest (no dobrze, to dopiero pierwszy) i raczej niewiele będzie postów tego typu na moim blogu. A przynajmniej na razie, kiedy powoli dopiero uczę się i "poznaję ten świat", a przede wszystkim - nie jestem żadnym makijażowym guru. Nie jestem tu, aby pokazywać Wam jak się malować, tylko pokazać Wam, jak ja to robię i być może pomóc niektórym, którzy być może szukają... inspiracji, po prostu. I wspominając jeszcze szybko, nie maluję się na codzień, kosmetyki ograniczam do korektora pod oczy i ewentualnie pudru. Okres fascynacji mocnym, dziennym makijażem mam już za sobą, ale myślę, że każdy powinien go przejść, żeby potem wyciągnąć wnioski. A teraz bez zbędnego gadania o teorii - przejdźmy do praktyki! Przejdziecie ze mną przez wszystkie kroki przygotowań do mojego komersu, czyli tak zwane "get ready with me" (a teraz po naszemu: przygotuj się ze mną).

Wszystkie używane przeze mnie kosmetyki znajdziecie na samym dole, na końcu wpisu... :)


Najpierw twarz. Czyli trochę kremu BB (wszelkim podkładom mówimy nie!), korektor w miejscach, gdzie najbardziej jego potrzebujemy - kwestia indywidualna, w moim przypadku najwięcej pod oczy (okropne cienie bez względu na ilość snu i serdeczne podziękowania dla moich rodziców za podarowane mi geny) i drobne niedoskonałości. Wszystko razem matujemy i utrwalamy pudrem. Antybakteryjnym, w moim przypadku.


Starałam się zobrazować dokładnie, krok po kroku wszystkie czynności. U góry czyściutka powieka, a następnie po kolei wszystkie etapy i zmiany, jakie przechodziły moje oczy. Brązowe cienie (swoją drogą, oryginalnie są one przeznaczone do brwi, ale sprawdzają się w tym na tyle źle, że zmieniły swoje zastosowanie), potem niezbyt gruba kreska brązowym eyelinerem i na zwieńczenie - rzęsy.


I niby wszystko gotowe, ale czegoś jednak brakuje... Chwila dla Was. No właśnie, czego? (Teraz możecie porównać oba zdjęcia szukając różnic ;) Brwi, oczywiście!


Kosmetyki, których używałam:

Antybakteryjny krem BB, Under Twenty 



Tusz do rzęs One By One, Maybelline
Eye brow kit, H&M 

 Pędzel do pudru i pędzel do różu, Rossmann For your Beauty

Antybakteryjny puder, Synergen
Korektor Match Perfection, Rimmel 

Bronzer, Loreal Paris




Na koniec jeszcze mały kolaż moich wspomnień, czyli większość zdjęć, które zrobiłam (czy tylko ja potrafię robić zdjęcia zawsze i wszędzie, ale nigdy wtedy, kiedy naprawdę powinnam, czyli na okazje takie jak komers lub wycieczka?). 
Bardzo dobrze się bawiłam i tak jak już wspominałam, odczułam to następnego dnia. Natańczyłam się i najadłam - co oznacza, że dwa najważniejsze priorytety udanego balu są już spełnione ;). Dobrze wspominam nawet drogę powrotną prawie całą klasom, kiedy o dwudziestej drugiej wracaliśmy jeszcze, śmiejąc się do rozpuku i budząc lekkie zdziwienie u niektórych, ostatnich przechodniów. 








Do zobaczenia!

9 komentarzy:

  1. Wyglądałaś cudownie, ale jak dla mnie niepotrzebnie malowałaś brwi :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Paznokcie się obcina...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow...tylko mam jedną uwagę.
    Wiem, że nikt nie jest idealny, krosty, czy pryszcze mają wszyscy, a Ty i inne dziewczyny zakrywając je kremem BB, korektorami, pudrami czy czymkolwiek innym sprawiacie, że macie tego więcej, ponieważ tamte nie mają dostępu do powietrza i utrzymują się dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny makijaż ;D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wyszedł ci make - up :) Ja komers mam jutro xD Haha, ja też nigdy nie robię zdjęć w odpowiednim momencie :")
    Pozdrawiam!

    zapraszam do siebie: cakewithstrawberry.blogspot.com!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie wyglądasz super śpiewasz <3


    zapraszam do mnie Mój Blog ------> KLIK

    OdpowiedzUsuń